Witajcie !
Moje dłonie w ostatnim czasie są zaniedbane, już nie mówiąc o moich paznokciach. W związku z tym musiałam podratować się jakimś specyfikiem, który chociaż na chwilę przyniósłby im ulgę.
Maska do dłoni którą chciałam dziś Wam przedstawić jest produktem przeznaczonym do profesjonalnego użytku. Wykwalifikowane kosmetyczki z pewnością miały z nią styczność lub będą mieć. Osoby ucząc się w tym kierunku lub pokrewnym także ;)
Kilka słów od producenta:
Przeznaczenie: sucha i zniszczona skóra dłoni.
Składniki aktywne: Proteiny jedwabiu, D-Panthenol, Mocznik, Alantoina.
Działanie:
• przyspiesza regenerację uszkodzonego naskórka dłoni
• intensywnie nawilża
• chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych
• poprawia miękkość i elastyczność naskórka
• nadaje jedwabistą gładkość skórze
Stosowanie:
Na dokładnie oczyszczoną skórę dłoni nałożyć cienką warstwę maski. Pozostawić do wchłonięcia. Ewentualny nadmiar usunąć.
Moja opinia:
+ pojemność 175 ml,
+ ciekawe, profesjonalne opakowanie / grafika,
+ zamykanie na klik,
+/ - zapach lekko wyczuwalny, ziołowy, apteczny,
+ skóra dłoni po nałożeniu jest miękka, gładka i nawilżona,
+/- kilka minut trzeba poczekać, aż produkt się wchłonie,
+ faktycznie po kilku zastosowaniach wyczuwa się i poprawę i regenerację,
+/- cena / < 30 zł,
- dostępność - internet. W sklepach stacjonarnych nie widziałam tej maski do rąk.
Produkt godny uwagi, jednak spektakularnego efektu po zastosowaniu to nie ma.
Przeciętniak 3/5
Mieliście ?
Lubicie produkty z Bielendy ? Ja do tej pory zbyt wielu kosmetyków z tej firmy nie miałam. Może kiedyś nadrobię moje zaległości :)
Pozdrawiam
lu ciam :*





Nie miałam, ale raczej się nie skuszę.
OdpowiedzUsuńFirmę tą bardzo lubię ;-) Maseczek do rąk się boję, bo po jednej w tym roku miałam straszne uczulenie...
OdpowiedzUsuńLubię wszystkie dodatki tego typu, bo moje dłonie je potrzebują. Tego specyfiku nie miałam ;-)
OdpowiedzUsuńNie stosowałam jeszcze takiej maski, ale chętnie wypróbuję jak ją gdzieś wypatrzę :)
OdpowiedzUsuńnie miałam jeszcze maski do dłoni z Bielendy, ale bardzo lubię od nich produkty do ciała :)
OdpowiedzUsuńMiałam i nie była zła, ale szału też nie było ;/
OdpowiedzUsuńCena jak na taki produkt dość spora. :)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam jeszcze o tej masce ;)
OdpowiedzUsuńOstatnio kupiłem z tej firlmy żel matujący dla mężczyzn i strasznie mi się po nim świeci twarz:( A o tej masce nie słyszałem.
OdpowiedzUsuńNie mam ochoty jej próbować
OdpowiedzUsuńNie miałam produktów tej firmy.
OdpowiedzUsuńBielendą jako firmę lubię produkt chętnie obczaję:)
OdpowiedzUsuńW sumie chyba nie dla mnie, wystarczą mi kremy. Mam jakiś peeling z olejkiem, który męczę już z rok, więc odchodzę od takich produktów :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie używałam takiego produktu. melodylaniella.blogspot.com
OdpowiedzUsuńKosmetyków Bielendy nie miałam od kilku lat, więc niestety nic nie jestem w stanie poradzić. Dobry krem do rąk to podstawa, moje dłonie już po kilku dniach przymrozków wyglądają fatalnie.
OdpowiedzUsuńNie stosuję takich kosmetyków do rąk, wystarcza mi zwykły krem.
OdpowiedzUsuńswietna ta maska, kocham Bielende :)
OdpowiedzUsuńNie stosowałam tej maski, ale mam trochę inny sposób na nawilżenie dłoni. Dzisiaj pisałam o nim na blogu. :-)
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że nie zapłaciłabym za nią 30zł. Zdecydowałabym się już bardziej na waniliową maskę do rąk z Eveline. :)
OdpowiedzUsuńW zimę moje dłonie zdecydowanie potrzebują porządnej dawki nawilżenia :) Będę miała go na oku :)) Buziaki na miły dzionek :***
OdpowiedzUsuńNie miałam, szkoda że nie daje takich rezultatów jak obiecuje producent ;/
OdpowiedzUsuńNie widziałam nigdy tej maski, ale może to i lepiej ;) Skoro nie daje obiecanych rezultatów to nawet nie będę się za nią oglądała ;)
OdpowiedzUsuńObserwuję ;)
Pamiętaj że czekamy nowe posty :D
OdpowiedzUsuń